Problem męskiego łysienia często jest marginalizowany. Niektórym się wydaje, że to taka naturalna kolej rzeczy – jak siwienie, i że facetowi nie wypada mieć z tego powodu kompleksów. W końcu to nie choroba, tak? A przynajmniej nie taka, która zagraża w jakiś sposób zdrowiu czy życiu.Czytaj dalej

Już od liceum mam ksywę Łysy. Co zabawne, wcale nie dlatego, że już wtedy zacząłem tracić włosy. Zaczynając naukę w szkole średniej, traf chciał, że większość jej męskiej części była wielkimi fanami muzyki metalowej i, co za tym idzie, włosy mieli często dłuższe niż większość dziewczyn. Ja, z moim krótko przyciętym, choć całkiem gęstym „jeżykiem” byłem dla nich jak łysy – i tak zostało.Czytaj dalej